Stypendium im. Longina Komołowskiego dla Emilii Mehmedov
Gdyby ktoś na początku wakacji powiedział mi, że pod ich koniec spotka mnie zaszczyt uściśnięcia dłoni z prezydentem naszego kraju, byłoby to dla mnie zbyt piękne, aby było prawdziwe, i nie uwierzyłabym.
Jednak 30 sierpnia 2025 r., kiedy działo się to w rzeczywistości, zaczęłam wierzyć. Właśnie tego dnia, ubrana w najelegantsze ubrania, jakie miałam w szafie, jechałam do Stoczni Szczecińskiej z panią dyrektor Beatą Chmielewską, moją wychowawczynią, panią Agnieszką Kurpiewską, i z panem Piotrem Figasem na 45-lecie podpisania Porozumień Sierpniowych. Była to kolosalnie ważna uroczystość, ponieważ działania ruchu solidarnościowego zmieniły życie tysięcy Polaków na lepsze. Porozumienia Sierpniowe z 30 sierpnia 1980 roku, dzięki którym jako naród odważnie stawialiśmy kroki ku obaleniu panującego w tamtych czasach komunizmu, okazały się przełomowe. Powstała ,,Solidarność”. Upamiętnienie poświęcenia Polek i Polaków, którzy walczyli o lepsze dni dla nas, jest ważnym wyznacznikiem poszanowania historii, patriotyzmu i wdzięczności za te działania.
Czułam, że to naprawdę coś wielkiego. Dotarliśmy pod bramę Stoczni przy ulicy Antosiewicza 1 około godziny 10:00 i przed wejściem na teren uroczystości przeszliśmy dokładną kontrolę. Weszliśmy i zobaczyłam wielki tłum dziennikarzy oraz elegancko ubranych ludzi. Zaprowadzono nas do miejsca oczekiwania, gdzie mieli być stypendyści wraz z opiekunami. Zarząd Regionu NSZZ ,,Solidarność” Pomorza Zachodniego ufundował stypendia im. Longina Komołowskiego dla młodych ludzi pochodzących z niezamożnych rodzin z regionu jako wsparcie w uzyskiwaniu jak najwyższego poziomu wykształcenia i w rozwijaniu ich talentów. I ja stałam się jedną ze stypendystów. Wszystkich nas było dziesięcioro. W tym miejscu chciałabym podziękować choszczeńskiej „Solidarności” za rekomendację mojej osoby.
Ponieważ zostało jeszcze dużo czasu do uroczystości, razem z panią dyrektor postanowiliśmy się przywitać i porozmawiać z kilkoma ważnymi osobami. Zrobiliśmy sobie zdjęcie z górnikami, którzy oddali hołd poległym w grudniu 1970 r.; spotkaliśmy się również z naszym Zachodniopomorskim Kuratorem Oświaty, panem Pawłem Palczyńskim. Cieszę się, że mogłam porozmawiać z tak wielką liczbą ważnych osób! Gdy dochodziła godzina 12:00, serce zaczęło mi bić szybciej. Zobaczyłam zbliżających się żołnierzy - kompanię honorową i orkiestrę. Uroczystość rozpoczęła się, a gdy na miejsce przybył Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Karol Nawrocki, tłum odgrodzony bramkami bezpieczeństwa głośno krzyczał jego imię oraz bił brawo. Wszyscy stanęliśmy na baczność i odśpiewaliśmy hymn Polski.
Nadszedł czas ważnych przemówień, w których podkreślono wagę uroczystości. Do mównicy podszedł Prezydent, nie miał przy sobie żadnej teczki ani kartki i czułam, że wszystko, co powiedział, wygłosił z pełnym przekonaniem. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił poświęcenie wszystkich ludzi, którzy zginęli za to, abyśmy my mogli dzisiaj żyć w demokratycznym państwie. Nawiązując do idei ruchu solidarnościowego, zacytował również słowa Cypriana Kamila Norwida z wiersza „Czasy”, widniejące na szczecińskim pomniku Anioł Wolności, upamiętniającym ofiary grudnia 1970 roku:
O, nie skończona dziejów jeszcze praca,
Nie przepalony jeszcze glob sumieniem!…
Zwrócił uwagę, że takie uroczystości są potrzebne, aby kształtować w młodych ludziach patriotyzm, wdzięczność i szacunek do historii, bo tylko dzięki temu nasz kraj może liczyć na dobrą przyszłość. Słowa Prezydenta trafiły do serc wielu uczestników tego wydarzenia.
Po poruszającym przemówieniu Prezydenta, nadeszła ceremonia wręczenia stypendiów. Każdego ze stypendystów przedstawiono, wyczytano i poproszono o wystąpienie. Ja byłam pierwsza. Otrzymałam stypendium im. Longina Komołowskiego za osiągnięcia w nauce, literacką i dziennikarską kreatywność oraz prospołeczną postawę. Był to dla mnie ogromny zaszczyt, że stypendium wręczyła mi żona Longina Komołowskiego, pani Zofia Komołowska. Następnie do każdego z nas podszedł Prezydent Karol Nawrocki, aby pogratulować nam osiągnięć. Czułam wielką radość i zaszczyt, że mogłam uścisnąć dłoń z Prezydentem! To wyjątkowe uczucie. Ponieważ w piątek 29.08.2025 r. oficjalnie zostałam poetką, wydając swój pierwszy tomik wierszy pt. „Głębiny”, postanowiłam po uścisku dłoni wręczyć Panu Prezydentowi jeden z egzemplarzy z dedykacją. Uwielbiam odważne czyny! Pan Prezydent z radością przyjął mój tomik, a po przeczytaniu tytułu powiedział, że w takim razie płynie razem ze mną. Była to przepiękna chwila!
Zrobiliśmy sobie zdjęcie z Prezydentem i wszystkimi stypendystami. Następnie delegacje wraz z żołnierzami złożyły biało-czerwone bukiety kwiatów pod pomnikiem pamięci poległych w grudniu 1970 r. Usłyszeliśmy orkiestrę i marsz żołnierzy, opuszczających teren. Po zakończeniu podeszła do mnie dziennikarka z pytaniem, czy mogłabym udzielić krótkiego wywiadu. Z uśmiechem odpowiedziałam, że tak, przedstawiłam się, wytłumaczyłam, w jaki sposób można osiągnąć to stypendium, dlaczego wręczyłam swój tomik wierszy Prezydentowi i jakie znaczenie ma dla naszego kraju dzisiejsza uroczystość. Pani dyrektor udało się nakręcić kawałek wywiadu, z pewnością będzie można go gdzieś usłyszeć.
Trzymając czerwoną różę w ręce, czułam wielką radość, że mogłam godnie reprezentować swoją szkołę średnią. Kiedy znaleźliśmy panią Agnieszkę i pana Piotra w tłumie gapiów, pani dyrektor postanowiła postawić nam dobry posiłek w restauracji z pięknym widokiem. Po pysznym daniu, powoli, spokojnie i w uniesieniu wróciliśmy do Choszczna. Czułam i dalej czuję w swoim sercu radość w związku z tym pięknym dniem. Spotkało mnie bardzo wiele zaszczytów.
Czerwona róża będzie kwitnąć w moim urokliwym Breniu. Dziękuję za to, że NSZZ „Solidarność” zaprosiła mnie jako stypendystkę na uroczystość 45-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych. Dziękuję także swoim nauczycielom za to, że tak pięknie rozwijają moje skrzydła i dziękuję rodzicom za dobre wychowanie. Oby każdy z nas był wdzięczny tym, którzy poświęcili się za naszą Pospolitą Rzecz – jak pisał Jan Kochanowski.
Emilia Mehmedov VTOŚ
Na koniec mamy przesłanie dla Emilii, ale nie tylko dla niej. Jeżeli nie jest nadużyciem wybierać z pięknej karty losów zasłużonego dla „Solidarności” i dla Polski Longina Komołowskiego, to wybieramy wątek jego działalności dziennikarskiej. Longin Komołowski był autorem, redaktorem, drukarzem i kolporterem prasy („Tygodnik Wojenny”, „Tygodnik Mazowsze”, „Grot”) w czasach, gdy głoszenie wolności i prawdy groziło więzieniem. Emilia zajmuje się pisaniem. Oby nigdy nie zawiódł jej kompas etyczny, bo sukcesy na miarę wczorajszego, jako owoce dojrzewają tylko wtedy, gdy autor nie zapomina o najważniejszych wartościach.
Piotr Figas


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!