browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Żeby być kimś, trzeba być sobą

 

Mówią mi, żebym była poważna i nie śmiała się z każdej głupoty. Że nie powinnam ufać ludziom, bo oni potrafią tylko ranić. Że nie powinnam żyć w świecie fantazji, bo to głupie. Że czasem lepiej by było, gdybym nic nie mówiła. Że powinnam być bardziej pewna siebie. Że czytanie jest niemodne. Żebym nie śpiewała głośno piosenek, bo nie potrafię śpiewać. Żebym nie mówiła do psa, który i tak mnie przecież nie rozumie. Żebym nie nosiła trampek do spódniczki, bo to strasznie wygląda. Wszyscy mówią mi, co powinnam i czego nie powinnam robić. A ja? Ja chcę tylko być sobą tak, jak ja to czuję, a nie jak chcą widzieć mnie inni.

A co w dzisiejszym świecie oznacza bycie sobą? W świecie, gdzie to, co posiadasz, wyznacza kim jesteś. Masz świetny telefon? Dużo forsy? Markowe ciuchy? Jesteś kimś. W świecie kłamstwa, obłudy, złudzeń. W świecie, który zabija nasze prawdziwe „ja”. Kto dzisiaj potrafi nie ulegać wpływom innych ludzi? Postępować według własnych przekonań, mieć swoje zdanie i wyrażać je głośno? Kto dzisiaj świadomie tworzy swoje życie, kto mówi głośno o swoich marzeniach? Nie wiesz? Ja chyba też nie.

Czasami mam wrażenie, że znajduję się w teatrze. Mogę powiedzieć, że nawet dosyć kiepskim. Każdy człowiek ma nałożoną na twarz maskę, pod którą ukrywa emocje. Nieszczere uśmiechy, udawane łzy, ściemniane współczucie, iluzja zaufania. Wszystko takie sztuczne, nieprawdziwe. Jak nie zgubić się w tłumie identycznych ludzi, których nie obchodzą twoje uczucia? Jak odnaleźć w tym wszystkim samego siebie, kiedy świat na to nie pozwala? Przecież bycie sobą jest jednym z najważniejszych aspektów naszego życia.  Wydaje nam się, że to naturalne, ale tak naprawdę jest to niezwykle rzadkie w dzisiejszym świecie. Bo tak naprawdę wszyscy wiedzą o tym, że lepiej być sobą… Ale przecież teorię ciężko przełożyć na praktykę, prawda?

Co najczęściej kryje się pod maskami? „Cwaniaczki” zwykle okazują się być całkiem wrażliwymi ludźmi. Osoby, które śmieją się najgłośniej, często najbardziej cierpią. Tym, którzy okazują arogancką obojętność, tak naprawdę nie jest wszystko jedno. Ci, którzy twierdzą, że nie potrzebują wcale pomocy, tylko na nią czekają. Każdy z nas coś skrywa. Tracimy samych siebie, próbując upodobnić się do reszty ludzi. Chcemy dostosować się do środowiska, nie zdając sobie sprawy, że tracimy własny charakter. Moim zdaniem to upokarzające, bo podobno ludzie to istoty rozumne.

Świat staje się nudny, kiedy wszyscy ludzie mają takie samo poglądy, opinie, zdanie na różne tematy. To, że każdy może być (co nie znaczy, że jest) inny, nadaje piękno i urok światu. Czasami po prostu boimy się wygłosić własne zdanie na jakiś temat, ponieważ może zostać ono wyśmiane, wykpione. Mimo tego, uważam, że powinniśmy to robić. Mamy przynajmniej poczucie, że zachowaliśmy twarz i nie postąpiliśmy jak zwykli tchórze. Mamy szacunek do siebie. Myślę, że inni też mają wtedy do nas szacunek, może nawet w pewnym sensie nas podziwiają.

Ludzie obecnie są bardzo nietolerancyjni. Kiedy ktoś „za bardzo” (czyt. odrobinę) odbiega od normy, np. słucha innej muzyki, inaczej się ubiera, ma inne zainteresowania, jest najzwyczajniej w świecie nieakceptowany. Uważam, że ludzie nie potrafią pogodzić się z myślą, że ktoś może nie lubić robić tego, co oni lubią. Że ktoś może mieć inne zainteresowania, poglądy. A przecież to jest strasznie prymitywne myślenie.

Bez wątpienia każdy z nas znalazł się chociaż raz w sytuacji, kiedy nie wiedział, jak ma się zachować, żeby nie zostać wyśmianym przez grupkę znajomych. Kiedy mamy do czynienia z takimi reakcjami, zazwyczaj zachowujemy się tak, jak oni tego od nas oczekują. Trudno powiedzieć: „Nie, ja nie palę. Nie biorę. Nie piję. Nie kradnę. Nie chcę wyśmiewać innych. Nie udaję. Jestem sobą, nie musisz mnie lubić.” Często najprostsze zdania jest najtrudniej wypowiedzieć. Wpadamy po prostu w nawyk bycia kimś innym, niż jesteśmy naprawdę. A przecież nie można być szczęśliwym, próbując zadowolić wszystkich wokół. Bycie sobą daje wolność.

Więc bądź sobą, bądź wolny. Jeżeli masz zły humor, to nie udawaj, że jest inaczej. Jeżeli z czegoś się cieszysz, to pokazuj to otwarcie. Mów, co myślisz. Masz ochotę płakać? Płacz! Kochaj, nienawidź. Nie wstydź się swoich zainteresowań. Lubisz czytać? Zbierasz znaczki? Świetnie. Bądź z tymi, którzy wywołują na twojej twarzy uśmiech. Pomagaj. Zawsze doceniaj to, co masz. Popełniaj błędy, to wszystko jest przecież lekcją życiową. Wybaczaj. Nie żyj przeszłością, ani przyszłością – żyj tu i teraz. Słuchaj muzyki, którą lubisz. Podejmuj ryzyko. I przestań zastanawiać się nad tym, co inni myślą na twój temat. Przestań chować prawdziwe emocje w kieszeniach szarego płaszcza. Żyje się tylko raz, więc ten jeden jedyny raz bądź sobą. Czasem jest to bardzo trudne, wiem. Można spotkać się z odrzuceniem, kpiną, ale jeśli przez cały czas będziemy zastanawiać się nad tym, czy za bardzo nie odbiegamy od reszty, to nic nie osiągniemy. Będziemy przez każdą chwilę życia nosili na twarzy maski ze spranymi już emocjami. Można oszukiwać ludzi, ale nie samego siebie.

Fakt, nie wiem kim jesteś. Być może uznasz, że wszystko co tutaj napisałam, jest kompletną bzdurą. Nie mam na to żadnego wpływu. Ale proszę, odpowiedz sobie na dwa banalne pytania: Kiedy ostatni raz pozwoliłeś sobie być sobą bez spełniania czyichś oczekiwań, bez żadnych obaw? Czy Ty naprawdę myślisz, że warto marnować swój czas na udawanie kogoś, kim nigdy nie będziesz? Myślę, że lepiej byłoby kształcić własną osobowość, rozwijać swoje talenty. Ktoś kiedyś powiedział, że lepiej jest być kiepską wersją samego siebie, niż lepszą kopią kogoś innego. Miał rację. Ja jestem sobą. A ty kim jesteś?

Joanna Słowik ILOa