Czerwona płachta

Powiada się, że coś działa na kogoś jak czerwona płachta na byka, to znaczy rozjusza, doprowadza do pasji, do białej gorączki. Skąd jednak na pewno to wiadomo, skoro żaden byk nie wypowiedział się jeszcze w tej kwestii? Można by o tej sprawie sądzić co najwyżej z jego zachowania się. Wiadomo, że byk (jeżeli nazywa się Fernando) to zwykle pasjonat, gotów wpaść w złość nie tylko dlatego, że ktoś macha mu czerwoną płachtą przed oczami, ale ze znacznie błahszych powodów. Można się domyślać, że jego reakcja na płachtę niebieską lub żółtą byłaby podobna. Przypuszczenie takie byłoby tym bardziej uzasadnione, że wiemy dziś, iż byki nie rozróżniają kolorów. I że wobec tego, stosunek byka do czerwieni opiera się na naszych przywidzeniach.
Nie tylko zresztą bydło domowe, ale ogromna większość ssaków nie widzi świata w kolorach, ale jak na czarno-białym filmie. Również koty, psy, konie i myszy. Wyjątek stanowią ludzie i małpy. Poza ssakami natomiast wiele stworzeń widzi świat w kolorach, na przykład ptaki, jaszczurki, żółwie, owady.

Władysław Kopaliński, Drugi kot w worku, czyli z dziejów nazw i rzeczy, Warszawa 1979.

»