browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Bo do “Tanga” trzeba dwojga

Opublikowano przez 15 października 2019 Możliwość komentowania Bo do “Tanga” trzeba dwojga została wyłączona

Przekaz Sławomira Mrożka, uznawanego za mistrza groteski, potrzebuje wrażliwego i uważnego odbiorcy. Zdeformowana rzeczywistość, brak norm i zasad oraz upadek fundamentalnych wartości to temat, jaki poruszył autor w dramacie „Tango”, opublikowanym po raz pierwszy w 1964 roku.

W środę, 9 października 2019r., młodzież naszej szkoły miała możliwość obejrzenia adaptacji tekstu Sławomira Mrożka dokonanej przez Marzennę Kucmer-Kołeńską w wykonaniu aktorów PSE Narodowego Teatru Edukacji im. Adama Mickiewicza we Wrocławiu. W role bohaterów dramatu wcielili się: Monika Nagiel, Nicoletta Winiarska, Natalia Naumowicz, Mateusz Nowicki, Dominik Gałązka, Jan Podworny i Marcin Borys.

Od początku spektaklu widz poznaje świat pozbawiony praw, ponieważ rodzina Stomilów żyje w całkowitej anarchii. Główny bohater, Artur, wrażliwy i wykształcony syn Stomila i Eleonory, podejmuje próbę naprawienia świata oraz przywrócenia dawnych wartości. Oburza go nihilizm ojca, który w porozpinanej piżamie ostentacyjnie głosi pogardę dla wszystkich norm, a także swoboda obyczajowa matki. Nie akceptuje też zachowania Wuja Eugeniusza, babci Eugenii ubranej w dżokejkę i trampki, dla której gra w karty stanowi sens każdego dnia i zastępuje jej życie rodzinne. Natomiast przeciwieństwem Artura jest Edek. Bezmyślny, prymitywny i wulgarny mężczyzna pozbawiony form i norm. Bezmyślnie powtarza puste frazesy, a wszystkich domowników traktuje z góry. Widza zaskakuje to, iż Edek jest podziwiany przez pozostałych za autentyczność i naturalność. Próba przywrócenia dawnego porządku kończy się, niestety, klęską Artura. W starciu z Edkiem ginie. Zwycięski prostak wygłasza wtedy słowa: “Nie bójcie się, byle cicho siedzieć, nie podskakiwać , uważać co mówię… Tylko posłuch musi być”. Zakończenie sztuki jest dość wymowne. Oto nowy suweren zmusza Eugeniusza do odtańczenia z nim tanga La Cumparsita. Inteligencja i wrażliwość zostaje “wytańczona” czy wykończona przez brutalność i chamstwo.

Po zakończeniu spektaklu wrocławscy aktorzy zebrali brawa. Młodzież zinterpretowała sztukę Sławomira Mrożka właściwie, co stało się przyczynkiem do ciekawych dyskusji na lekcjach języka polskiego.

Agnieszka Kurpiewska

Komentarze są wyłączone.