browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Otrzęsiny 2016

Opublikowano przez 24 września 2016 Komentarzy (0)

16.09.2016 r. społeczność uczniowska Zespołu Szkół Nr 2 im. Noblistów Polskich w Choszcznie miała zaszczyt i przyjemność zabawić się z pierwszakami. Zabrzmiało to nieco groźnie, i tak właśnie miało zabrzmieć, ponieważ „kotki” powinny zobaczyć, że starsi koledzy pilnie im się przyglądają i nie mają litości, gdy sprawa rozbija się o to, jakim być, żeby szkoła traktowała kogoś jak swojego. Nie chcemy przyjmować w nasze szeregi „kota w worku” – powiedziały samorządówki Weronika Nahorska z IIILOa i Karolina Kamela z IIITH. Wola walki, hart ducha i poczucie humoru – oto fundamenty koleżeństwa w ZS Nr 2.

Impreza rozpoczęła się od krótkiego przemówienia dyrektor szkoły, pani Barbary Ciecierskiej, oraz uroczystego ślubowania delegatów klas pierwszych. Wszyscy zaprezentowali się godnie. Otrzęsiny mogły się zacząć.

Imprezę przygotowała klasa IIB ZSZ pod wodzą wychowawczyni, pani Agnieszki Stankowskiej.  Klasa IIB zwyciężyła w zeszłym roku i wszystko zaplanowała, ale ponieważ tego dnia uczniowie zmagali się na zajęciach praktycznych z tajnikami swoich profesji, które to tajniki przyniosą owoce, poprosili zaprzyjaźnioną klasę IIC ZSZ o prowadzenie. Ewa Leończuk i Karolina Owczarek z IIC nie miały tak naprawdę nic do stracenia. Wzięły scenariusz, wzięły Beatę Jarugę, Nikolę Bobojć i Michała Bartelaka – liczących punkty poszczególnych konkurencji, i dały sobie znakomicie radę. Co zyskały? Zyskały uznanie.

Siedzące za stołem jury: dyrektor szkoły, pani Barbara Ciecierska, pedagog szkolny i jednocześnie opiekun Samorządu Uczniowskiego, pani Edyta Tyburczy-Kujawa, pani Agnieszka Stankowska oraz przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego, Weronika Nahorska z IIILOa, niejedno widziało w naszej szkole. Można by nawet sądzić, że tak burzliwe życie jury mogło stać się przyczyną nudy. Nic bardziej mylnego, bo choć twarze pozostały kamienne, plakietki z punktami podnoszone były tak energicznie, że nie dało się ukryć emocji.

A działo się, rzeczywiście. Na początek pierwszoklasiści przygotowali prezentację klas i zaprezentowali hasło promujące kierunek kształcenia. Wykazali się inwencją i talentem. Następnie klasowe kotki poinformowały wszystkich o najnowszych trendach w kociej modzie. Z kolei klasowe łasuchy miały okazję nasycić żołądki miseczką mleka, a dobrane pary, dając dowód rodzącej się na naszych oczach przyjaźni, pokonały znaczący dystans ze spętanymi kończynami.

Ciekawie zapowiadała się konkurencja przygotowana w związku z Rokiem Henryka Sienkiewicza polegająca na odegraniu sceny z „Quo vadis”, w której Winicjusz wyznaje miłość Ligii. Klasy podjęły się tego zadania w oryginalny sposób. Ponieważ miłość jest tematem uniwersalnym, niektórzy poszli w uniwersalizm i przełożyli pradawne uczucie na piątkowe zaproszenie dziewczyny na imprę; inni z kolei zrozumieli, że miłość jest bajeczna i kolorowa, i poszli w dekoracyjność, malując nam obraz pełen ornamentów; byli też tacy, którzy przemycili wątki kontrowersyjne, ponieważ wyznawcą uczuć i hołdownikiem majestatu uczynili ucznia, a obiektem wyznań, niedosiężnym ideałem, o zgrozo, wychowawczynię! Świadkami intymnych scen byli nie tylko koledzy, którzy, co najwyżej, mogą się pośmiać, że miłość, że się bujają itd. świadkami byli także nauczyciele, którzy zapałali nagłym, płynącym wprost z serca pragnieniem nauki. Mamy przed sobą wielkie zadanie – trzeba nauczyć, jak to się dzieje z miłością. I to zadanie wykonamy.

Zanim jednak nastąpią przełomy uczuciowe, trzeba sprawdzić, czy wychowawcy dobrze się ze swoimi podopiecznymi rozumieją. Dlatego też kolejną konkurencją było odgadywanie trudnych słów przeliterowywanych przez wychowawców. Ta konkurencja wydawała się bardzo trudna jeszcze w momencie mozolenia się wychowawców z odczytywaniem naprawdę karkołomnych, rzadkich wyrazów języka polskiego. Tymczasem uczniowie odgadywali słowa bez pudła. To cieszy, ponieważ jest dowodem, że rozumiemy się w lot.

Na sam koniec odwagą i umiejętnościami wokalnymi popisał się uczeń klasy ILO, który zebrał zasłużone brawa.

Finał Otrzęsin to ogłoszenie zwycięzców, którzy zdobywają prawo zorganizowania imprezy w przyszłym roku.

Jury podliczyło punkty, a pani dyrektor z dumą ogłosiła, że pierwszoklasiści zdali egzamin, i pogratulowała klasie ITH/TOŚ, która wygrała. My również gratulujemy!

Fotografie: Piotr Figas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *