browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Ołówek i oko

Opublikowano przez 3 maja 2014 Komentarzy (0)

Zespół Szkół Nr 2 im. Noblistów Polskich w Choszcznie tym osobom, które z naszą społecznością związane są w jakiś szczególny sposób, przyznaje tytuł Przyjaciela Szkoły. Jednym z Przyjaciół Szkoły jest znany plastyk, pan Jerzy Białach. W szkole można podziwiać prace nestora choszczeńskiej sceny plastycznej w czytelni, na korytarzach czy też w dyrekcji.

Tak się złożyło, że w piękne wiosenne dni, kiedy dusza wyrywa się w plener, w przyciemnionych, kameralnych wnętrzach Klubu Garnizonowego zorganizowano wystawę plastyków tworzących pod skrzydłami pana Marka Lewandowskiego, kierownika Klubu. Na tę właśnie wystawę w pogodny wtorek 29.04.2013 r. wybrała się grupa uczniów i nauczycieli. Jak sami zainteresowani przyznają, wystawa wywarła na nich ogromne wrażenie, a spotkanie z twórcą, który okazał się wspaniałym gawędziarzem, było nie lada atrakcją. Widzowie byli zaskoczeni, że pomimo różnicy pokoleń dialog miał bardzo swobodny charakter. „Obrazy pana Białacha i osób z nim współpracujących wzbudziły we mnie podziw i chęć posiadania ogromnego talentu” – tę wypowiedź skomentujemy stwierdzeniem, że niecodzienna to chęć. Dzisiaj przecież młodzież deklaruje chęć posiadania nowego smartfona czy też nie wiadomo jakich jeszcze przyrządów. Tymczasem pan Białach mówił o ołówku oraz o tym, że tylko rysując, nieustannie ćwicząc, osiąga się sprawność ręki. A kto do tego ma jeszcze dobre oko, ten prędzej czy później znajdzie dla swojego talentu drogę.

Niektórzy nie po raz pierwszy podziwiali prace choszczeńskich plastyków. W rozmowie przywołano wspomnienia z dzieciństwa, kiedy szło się z mamą główną ulicą Choszczna i zatrzymywało nie przed wystawą sklepową, a przed obrazami, które twórcy rozstawiali na sztalugach. Piękne wspomnienia, których nic już nigdy nie odbierze. Po wystawie młodzież wyrażała także żal. Mianowicie bardzo stanowczo domagano się, by podobne wystawy mogły się odbywać również w szkole. To chyba dobry pomysł, który warto rozważyć.

Komentarze są wyłączone.