browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

„Jesteśmy lepsze” – przewodnicząca SU

Opublikowano przez 6 czerwca 2013 Komentarzy (0)

Już od jakiegoś czasu wszyscy znamy Hanię Stanik z klasy II  Technikum Geodezyjnego. Jest osobą dającą się zapamiętać z powodu energii, życzliwości i ogromnego zaangażowania w sprawy szkoły. Wszędzie jej pełno. Nie ma właściwie imprezy szkolnej bez udziału Samorządu Uczniowskiego, którego Hania jest przewodniczącą. Zaintrygowana jej osobą reporterka Gazety Szkolnej „Feniks”, Joasia Słowik z ILOa, postanowiła wypytać Hanię o różne sprawy.

Hania Stanik

Co Cię skłoniło do tego, aby startować na stanowisko przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego?

Od kiedy pamiętam, udzielam się w życiu szkoły. Początkowo były to drobne rzeczy takie jak gazetki szkolne czy pomoc przy organizowaniu dyskotek. W kolejnych latach zaczęto więcej wymagać, pojawiły się samodzielne prace. Organizowanie balu absolwentów, różnych wycieczek, przedstawień. Gdy przyszłam do nowej szkoły, zostałam gospodarzem klasy. Już miałam więcej zadań do zrobienia. Ale dzięki nauczycielom, wsparciu i motywacji mojej obecnej klasy, poradziłam sobie z nimi. W tym roku chciałam zmienić coś w swoim życiu i zgłosiłam swoją kandydaturę na przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego. W zasadzie chyba chciałam się sprawdzić na nowym stanowisku. Nawet nie przypuszczałam, że spośród tylu kandydatek akurat ja zostanę wybrana na nową „szefową”. Zaskoczenie było ogromne. Nie spodziewałam się, że funkcja będzie aż tak poważna i będzie tak intensywnej pracy wymagać.

Czy uważasz, że fakt, iż jesteś kobietą, czyni Cię gorszą liderką od mężczyzny? Czy inni odbierają to w ten sposób? Jeśli tak, to czy próbujesz zmienić ich poglądy na ten temat?

Nie, nigdy tak nie uważałam. Nawet powiem tak bardzo feministycznie, z góry przepraszając mężczyzn, że to kobiety bardziej się nadają na liderki. Uważam, że to my mamy więcej szacunku dla ludzi, szybciej reagujemy na ludzką tragedię i bez zastanowienia idziemy z pomocą. Jesteśmy życzliwsze i bardziej otwarte na nowe pomysły, zadania, wyznaczamy sobie dalekie cele.

Przy wyborze szkoły czy pracy panuje taki dość stereotypowy pogląd, że kobiety powinny iść najlepiej do ogólniaka, a dla mężczyzn zostawia się technika. Ja sama wybrałam kierunek geodezyjny i podział, o którym wcześniej wspomniałam, jest widoczny, ponieważ większa część klasy to chłopaki. Kobieta na tym samym stanowisku, co mężczyzna, zarabia zazwyczaj mniej. W zasadzie nie wygłaszam ostrych poglądów na temat równouprawnienia, ale to, że znalazłam się w zawodzie geodety, stanowi, moim zdaniem, jakiś wyłom w stereotypie. A co do naszej szkoły – to raczej nie ma mowy o pokrzywdzeniu dziewczyn, bo do wyborów zgłosiły się same kandydatki.

Czy to, że jesteś kobietą, ma wpływ na sposób sprawowania funkcji przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego?

Uważam, ze jak najbardziej tak. Liderki są bardziej zdyscyplinowane, ostrożne i mają większe wyczucie niż mężczyźni. Na pewno bardziej dbamy o szczegóły i drobiazgi. Mężczyźni szybciej dokonują wyborów, a to nie oznacza, że lepiej. My zazwyczaj musimy wszystko dogłębnie przeanalizować, żeby podjąć decyzję. Czytałam ostatnio, że kobiety potrafią robić kilka rzeczy naraz. I to jest potwierdzone naukowo. Myślimy bardziej strategicznie, chociaż jest to dziwne, bo przecież mężczyźni posiadają orientację przestrzenną.

Na samym początku miałam problemy, ponieważ większa część chłopaków nie chciała mnie słuchać. Gdy chodziłam z ogłoszeniami, to mnie zagłuszali, ale na szczęście już się to poprawiło i gdy chcę im coś przekazać, po prostu umożliwiają mi to.

Czy uważasz się za dobrą liderkę? Jeśli tak, to jakie twoje cechy czynią cię dobrą szefową?

Poproszę łatwiejszy zestaw pytań. Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Bo nie lubię oceniać ludzi, a co dopiero wystawiać samoocenę. Zdarzają się wzloty i upadki, pomyłki, bo nie ma ludzi idealnych. Ale myślę, że tak. Staram się maksymalnie wykorzystywać swoje predyspozycje do różnych zadań. Jestem osobą odpowiedzialną i honorową. Gdy coś obiecam, to nawet nieraz potrafię „stanąć na głowie”, ale zadanie wykonam. Pomagam ludziom. Jeśli jest coś, co mogę dla nich zrobić bezinteresownie, to to robię. Mam szacunek dla każdego człowieka, nie oceniam po pozorach. Jestem osobą kreatywną i pomysłową. Umiem sobie radzić w trudnych sytuacjach.

Co osiągnęłaś jako liderka? Kiedy musiałaś podejmować się zadań, które wymagały pełnienia roli przywódczej?

Osiągnęłam kilka celów. Przede wszystkim poprawiłam komunikację z rówieśnikami. Dużo osób poznałam na spotkaniach czy przy organizowaniu imprez świątecznych lub okolicznościowych. Przemówienia na tle klasowym, szkolnym, pozaszkolnym nauczyły mnie otwartości. W sumie jestem już przyzwyczajona do mówienia na forum publicznym. Często jest tak, ze mam problem ze względu na natłok nauki, bo przecież mam przedmioty zawodowe i dochodzi jeszcze funkcja przewodniczącej, i po prostu brakuje mi czasu na wszystko. Muszę wybierać, co mogę teraz zrobić, a co odstawiam na później.  Biorę też udział w licznych konkursach, spotkaniach, zebraniach.

Co jeszcze chciałabyś zrobić jako przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego?

Chciałabym, aby w naszej szkole powstał radiowęzeł, bardzo by się przydał. Aby szkoła stała się takim drugim domem, aby uczniowie z chęcią do niej chodzili. Chciałabym, aby powstały zespoły sportowe, które by reprezentowały naszą szkołę poza jej murami. Na pewno „szczęśliwy numerek” zostanie dalej w naszej szkole. Chciałabym zorganizować taki  specjalny dzień każdego miesiąca np. 13, aby ten dzień był wolny od kartkówek i odpowiedzi. Więcej pomocy charytatywnej. Swoją postawą chciałabym udowodnić innym koleżankom, że można łamać stereotypy. Że jeśli czegoś chcemy i będziemy do tego dążyć, osiągniemy sukces.

Czy cieszysz się, że uczniowie obdarzyli Cię zaufaniem i zdecydowali, abyś reprezentowała naszą szkołę?

Bardzo się cieszę. Startując nawet nie marzyłam o tym, aby wygrać. Miałam dość silną konkurencję. Gdy ogłoszono wyniki, byłam bardzo szczęśliwa. A zarazem zaskoczona i lekko przerażona. Bałam się, że nie dam rady na tym stanowisku. Ale pomoc grona pedagogicznego, dyrekcji szkolnej i mojej kochanej klasy pomogła mi pokonać strach. Bardzo dziękuję za oddane głosy i mam nadzieję, że was nie zawiodę, drodzy przyjaciele. Na pewno dam z siebie wszystko, aby godnie reprezentować szkołę. I będę się starała zrealizować moje pomysły.

Dziękuję za wywiad i czas, którego, jak się dowiedziałam, stale Ci brakuje.

Komentarze są wyłączone.