browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Jeden stopień, by zrozumieć

Opublikowano przez 14 lutego 2013 Komentarzy (0)

Kontynuując cykl spotkań z ludźmi mającymi na co dzień do czynienia z niepełnosprawnością, pani pedagog, Edyta Tyburczy-Kujawa, i pani psycholog, Katarzyna Subocz, 12.02.2013 roku zorganizowały spotkanie z panią psycholog, Krystyną Dziedzic, pracownikiem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Choszcznie oraz Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Suliszewie. Spotkanie nosiło roboczy tytuł „Mój kolega inwalida”, i, jak się okazało, tytuł ten w pełni odzwierciedlał cele pani psycholog.

Rozpoczęła bowiem od teorii niepełnosprawności, ale przecież teoria w przypadku tego problemu społecznego na niewiele się zdaje. Szybko okazało się, że uczniowie obecni na spotkaniu wolą usłyszeć o praktycznym wymiarze zjawiska, tym bardziej, że zetknęli się z nim niejednokrotnie. I tu niespodzianka. Każdy miał przekonanie, że wie cokolwiek o barierach, przed jakimi stają osoby niepełnosprawne, ale pani Krystyna Dziedzic podważyła te przekonania. Kto na przykład wiedział, że drzwi w urzędach czy innych instytucjach użyteczności publicznej otwierają się na zewnątrz, skutecznie utrudniając możliwość wejścia osobom niepełnosprawnym? Nie mówiąc już o zbyt krętych podjazdach dla wózków czy też schodach. Z tymi, powiedzielibyśmy praktycznymi problemami, zmagają się niepełnosprawni. Do tego dochodzi jeszcze powszechna świadomość, że niepełnosprawnych trzeba żałować. Nic bardziej mylnego, oni wcale tego nie oczekują. Woleliby, żeby inni traktowali ich ze zrozumieniem, czyli dostrzegali ograniczenia, ale potrafili również przyjąć do wiadomości, że osoba niepełnosprawna ma te same marzenia czy pragnienia, co osoba w pełni sprawna.

Dobrym przykładem jest tutaj Jasio Mela, którego historię pani psycholog w skrócie przedstawiła. Ten młody chłopak utracił kończyny w wyniku porażenia prądem elektrycznym, jednak nie poddał się i realizował swoje pasje. Znalazł przyjaciela w osobie podróżnika, Marka Kamińskiego, i wspólnie z nim przemierza świat, podejmując wyzwania, którym niejeden w pełni sprawny człowiek by nie sprostał. Młodość ma w końcu swoje prawa. Jasio Mela działa charytatywnie, założył fundację Poza Horyzonty, której celem jest wspieranie osób niepełnosprawnych w realizacji marzeń.

Jeżeli mielibyśmy powiedzieć coś mądrego o spotkaniu z panią psycholog, to powiedzielibyśmy tyle, że nasz obraz świata jest w pewnej mierze ograniczony. Nie zdajemy sobie sprawy ani z utrudnień, przed jaki stają niepełnosprawni, ani z pasji życia, jaka często pozwala im realizować nieprzeciętne zamierzenia. Na szczęście spotkania tego rodzaju dają szansę, by przybliżyć nieznane.

Komentarze są wyłączone.