browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Nie taka pomoc straszna, jak ją malują

Opublikowano przez 20 września 2012 Komentarzy (0)

Podczas rozmów z nauczycielami pomoc psychologiczno-pedagogiczna w szkole to ostatnio temat wiodący. Dlaczego? Nowe rozporządzenie Ministra Edukacji zobowiązuje szkołę do objęcia pomocą pedagogiczno-psychologiczną każdego ucznia, który tego z jakiś względów potrzebuje.

Dla naszych pierwszoklasistów nie jest to nic nowego. Oni to już „przerabiali” w poprzedniej szkole. Dla starszych to nowość. Może dlatego, że nowe, mało znane, wydaje się takie straszne.

Wieść gminna w szkole niesie, iż my – nauczyciele, obejmujemy Was pomocą ”za karę”, a uczniowie, którzy zostali do takiej pomocy zakwalifikowani, są obrażeni na wychowawcę, mają żal czy pretensje. Zadają pytania ”dlaczego ja?” Odnoszę wrażenie, że uważacie, iż teraz to już nic gorszego nie może Was spotkać, że to koniec świata, wolności, samostanowienia…

Stąd pomysł, by napisać artykuł na ten temat. Może parę słów wyjaśnienia spowoduje, że Wy, uczniowie, zrozumiecie, o co w tej pomocy naprawdę chodzi? Dla kogo ona jest? Jakie ma przynieść efekty? Jak będzie przebiegała?

Zajęcia wyrównawcze, które będą Wam proponowane, spowodować mają nadrobienie zaległości, wyrównanie Waszych szans edukacyjnych. Dobrze wiemy, że wielu z Was ma poważne trudności w uczeniu się, czy też spore problemy z przyswojeniem wiedzy. Należy im przeciwdziałać. Dlatego organizując zajęcia wyrównawcze, chcemy nie tylko uzupełnić zaległości i braki, ale i przełamać strach przed np. matematyką, ukazać ciekawe strony przedmiotu, uświadomić przydatność wiedzy i umiejętności, a tym samym przywrócić Wam wiarę we własne siły i możliwości oraz zmotywować do samodzielnej pracy.

Wielu z Was trafia do gabinetu pedagoga, bo „coś mu się przydarzyło”. Jakże często słyszę z ust ucznia: „odbiło mi proszę pani”, „nie wiem, dlaczego tak zrobiłem”, „poniosło mnie”. Wiem, że zdarza się niektórym z Was „coś zmalować”. Jednym rzadziej, innym częściej. Co więc robić z uczniem, któremu nagminnie coś się zdarza „zmalować”? Również objąć pomocą, zaproponować zajęcia terapeutyczne z pedagogiem lub psychologiem. Pomóc sprawić, byście poprawili jakość swoich kontaktów społecznych, byście nauczyli się takiego sposobu myślenia, by w tak samo trudnych sytuacjach reagować inaczej.

Czasami zdarzają się w życiu sytuacje, z którymi nie potraficie sobie sami poradzić. Nie macie wpływu na to, co się stało. Nie jest to Wasza wina, ale nie znaczy to, że nie trzeba Wam w takim przypadku pomóc. Podczas zaproponowanych spotkań indywidualnych spróbujemy znaleźć drogę wyjścia i najlepsze rozwiązanie problemów, jakie są w danej chwili możliwe.

Każdy zmaga się z problemami. Nawet Ci z Was, którzy są ambitni, inteligentni, kreatywni i bardzo zdolni odczuwają stres, napięcie, boją się o oceny. Pomoc właśnie tym uczniom ma na celu dalsze rozwijanie Waszych uzdolnień. Działania szkoły nastawione będą przede wszystkim na Wasz szybszy rozwój i wyposażenie Was w większy zakres wiadomości oraz umożliwienie Wam uzyskania wiedzy o wyższym poziomie trudności.

Zależy nam na tym, byście stali się kreatorami, a nie tylko odbiorcami poleceń, abyście odkrywali swoje mocne strony, nabrali wiary w swoje możliwości, nie mieli poczucia winy, że czegoś nie umiecie, nie rozumiecie. Ważne dla nas jest to, byście zdobyli motywację do nauki. Chcemy kształtować w Was zdolność do myślenia twórczego, chcemy rozwijać Waszą oryginalność, chcemy, zapewniając Wam psychiczne wsparcie, pomóc Wam odnieść sukces naukowy. Wreszcie, chcemy uczestniczyć w osiąganiu Waszego sukcesu.

Mam nadzieję, że teraz pojęcie pomocy psychologiczno-pedagogicznej nie będzie brzmiało już obco i wrogo, że zrozumiecie, iż pomoc ta nie jest przeciwko Wam, a dla Was. Wspólnie poradzimy sobie, bo przecież i my damy radę, i Wy dacie radę. Najważniejsze, byście chcieli, bo my chcemy.

pedagog szkolny Edyta Tyburczy-Kujawa

Komentarze są wyłączone.